socjalanarchist | e-blogi.pl
socjalanarchist
BABER O TARCZY @ 2007-04-10 19:36

(fragment z Imperium Strachu)

Utrzymywanie się tendencji izolacjonistycznych w epoce globalnych zależności przejawia się szczególnie wyraźnie w dążeniach Stanów Zjednoczonych do zabezpieczenia się tarczą antyrakietową. (…) Nie liczy się to, że diaboliczni wrogowie Ameryki użyją raczej broni biologicznej lub chemicznej, przywiozą „brudne bomby” na kontenerowcach, rozproszą truciznę z jednosilnikowych samolotów do opryskiwania pól albo uzbroją się w nożyczki do cięcia tektury! Nieważne, że naukowcy zgodnie stwierdzają, iż system nie zadziała. Nawet test przeprowadzone w idealnych warunkach, raczej nie do otworzenia w czasie wojny, wykazały, że system ten sprawdza ten się nie sprawdza. To nic, tarcza jest wszakże takim samym stopniu metaforą jak system broni. (…) Choć kilka testów potwierdziło, że system nie spełnia zakładanych standardów, w grudniu 2002 roku prezydent Bush nakazał wprowadzenie w życie pierwszego etapu tarczy rakietowej – za te pieniądze można byłoby sfinalizować plan Marshalla dla świata muzułmańskiego.



Komentuj [0]


Oficjalna strona Grupy Socjalnych Anarchistów @ 2007-03-11 21:36

http://gsa.ibw.com.pl

Strona formalnie skończona - będzie jedynie uzupełniania systematycznie taktami i materiałami.

zapraszam


Komentuj [2]


Policja i świnie @ 2007-03-07 09:11

Pewien Nowozelandczyk, jak wieść niesie, stanął przed sądem za nazwanie policjanta świnią. Za ten występek został skazany na jeden dzień na świńskiej farmie oraz ma napisać esej o różnicach między policjantami i świniami. Pomijam, że już samo napisanie takiego eseju to już wysiłek nie lada, to warto zwrócić uwagę, że dla porównania, w celach badawczych, powinien nasz kryminalista spędzić dzień i na komendzie. Wtedy wiedziałby, że nie należy ubliżać świniom porównując ich do policjantów. Zaczynam sobie wyobrażać treść eseju: „Świnie są znacznie sympatyczniejsze, inteligentniejsze, społecznie dostosowane i czystsze od przeciętnego palanta w mundurze…”


Komentuj [0]


Nie widać ruchu społecznego @ 2007-02-27 16:42

Ponad połowa ludzi jest przeciwko rządowi, nie ufa mu, uważa, że zawiódł oczekiwania, nie popiera jego pomysłów, jak choćby zrobienia z Polski Tarczy i poligonu USA, itd. to mimo to, na ulicach wciąż te same osoby, wciąż  takim samej liczebności – no chyba że PO albo SLD próbuje coś ugrać na protestach, to ściągną młodzieżówki i wiernych swych poddanych.  

Czemu nie powstaje ruch społeczny? Odpowiedz na to pytanie nie jest prosta, i nie czuje się na siłach dać odpowiedzi. Ale parę luźnych uwag.

Wpływ na milczenie wściekłej większości mają moim zdaniem takie zjawiska:

- poczucie, że każda inicjatywa skrywa partykularne interesy i ma na celu jedynie zysk osobisty kilku aktywistów
- poczucie bezsilności i brak skuteczności większości protestów
- zastraszenie i zła sytuacja materialna ludzi, sprawiająca, że chcą przede wszystkim przeżyć
- brak jasno sprecyzowanej alternatywy i sposobu jej osiągnięcia, przez co ludzie nie wiedzą w co się mogą włączyć
- łączące się z tym zagubienie ideologiczne i rozmycie się kategorii politycznej, np. lewica popiera neolibaralne reformy
- publiczna stygmatyzacja tych co nie zgadzają się na kapitalizm
- jeszcze małe wkurwienie większości
- atomizacja społeczna i konkurencja miedzy ludźmi


Lista nie jest kompletna i nie stanowi wypisu najważniejszych zjawisk. Jednak nawet w takiej formie wskazuje pewne drogi budowania ruchu społecznego, czy też problemów praktycznych jakie stają na drodze.

Można też powiedzieć, że jeszcze sytuacja nie dorosła do wyłonienia się po klęsce Solidarności ruchu społecznego, jeszcze miarka się nie przebrała. Ale na pewno stabilizacja destabilizacji nie wynika z powszechnego poczucia, że jest dobrze, że wszystko gra a kaczki-dziwaczki i Marie-Gertycho-Leppery-Kalisze nas poprowadzą ku światłości.


Komentuj [4]


Wolny dostęp do publicznych informacji czy nowe wykluczenie? @ 2007-02-06 22:35

Nie wiem czy mi się coś pomieszało, czy też nie, ale próbowałem znaleźć informacje ile to publicznych pieniędzy zostało przeznaczonych na zbrojenia. Wlazłem więc na stronę MON i szukam. I oto co się moim oczom ukazało: OBRAZ JAKI SIĘ UKAZAŁ.

Nie jestem posiadaczem komercyjnego, bardzo drogiego programu PowerPoint, toteż nie mogłem się dowiedzieć co zostało „upublicznione”. Pisze do znajomego, też nie może nic odczytać.

I co z tego? ktoś spyta. Ano taka myśl mnie do padła, że publiczna informacja powinna być dostępna dla wszystkich, tu jednak następuję wykluczenie osób które nie posiadają drogiego programu. Ogranicza się dostęp. Nie wspominając, że mamy kolejny przykład miłosnego związku państwa i korporacji.

Może się mylę. Fakt, jest jednak taki, że nie mam dostępu do informacji zawartych na publicznych stronach MON. I tylko dlatego, że nie mam kasy na Offisa…

Komentuj [0]


Manifest Armii Machnowskiej (tekst źródłowy) @ 2007-02-05 00:41

Do wszystkich robotników z miasta i okolic!

Robotniku, twoje miasto jest tymczasowo zajmowane przez Rewolucyjną Armię Powstańczą(Machnowską). Ta armia nie służy żadnej partii politycznej, żadnej władzy, ani dyktaturze. Przeciwnie, przyszliśmy aby uwolnić okolicę od wszelkiej władzy politycznej, wszystkich form dyktatury. Dążymy do ochrony wolności działania i wolnego życia robotników, sprzeciwiamy się każdej formie eksploatacji i panowania. Dlatego Armia Machnowską nie reprezentuje żadnego rządu. Nie narzuca nikomu obowiązków. Jej rola jest ograniczona do bronienia wolności robotników. Wolność robotników i chłopów należy do nich samych i nie powinna tolerować żadnych ograniczeń. Oznacza to, że robotnicy i chłopi mogą działać samodzielnie, organizować się, osiągać wzajemne porozumienia we wszystkich dziedzinach życia wedle własnego życzenia i mają prawo myśleć co chcą.

Dlatego powinni zrozumieć, że Armia Machnowską nie będzie im niczego narzucać, nie będzie im rozkazywać. Machnowcy mogą tylko pomagać, dając swoje opinie lub rady, ofiarowując im do rozporządzenia swe intelektualne i wojskowe siły, stosownie do potrzeb. Ale nie będzie i nie może rządzić nimi, ani dyktować co mają robić.
TEKST HISTORYCZNY z pisma A-tak.




Komentuj [0]


Ekologia: Maskowanie problemu @ 2007-02-04 20:16

Ostatnio oglądałem TV, gdzie przerażeni prezenterzy mówili o ogłoszonym raporcie w sprawie klimatu, o tym, że jest źle, że niedobrze się z przyrodą obchodzimy.

Wydawałoby się, że alterglobaliści mogli by się ucieszyć. Niestety! Kontekst i forma wypowiedzi nie ukazywała problemu w pełni, a wręcz ideologicznie maskowała to co staje się dla ludzi oczywistości – problem degradacji środowiska naturalnego został zindywidualizowany. Prezenter bodajże na TVN mówi, że specjaliści nie mają wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za dewastacje przyrody, to my, ludzie. Jako alternatywę, sposób na rozwiązanie problemu, postulowana apelacje do sumienia jednostki, emisje reklam nawołujących do oszczędzania w domach prądu… Nie wspomniano, że to nie gospodarstwa domowe są głównym czynnikiem zanieczyszczeń i przyczyną klęsk ekologicznych, a wielkie fabryki – system kapitalistyczny, który maksymalizując zyski ignoruje środowisko naturalne, produkuje urządzenia bez uwzględniania ich szkodliwości dla otoczenia, czy oszczędzając kosztem przyrody. O tym cichosza.

Pokazuje nam to, jak można poruszyć problem oczywisty na wszystkich i przedstawić go tak, by nie inspirował praktyk mogących go rozwiązać. Bo rozwiązanie kryzysu ekologicznego wiążę się z uderzeniem w interesy klas uprzywilejowanych. W samą podstawę produkcji kapitalistycznej, w ich pierwsze przykazanie.


Komentuj [2]


Przeciwko Tarczy Antyrakietowej @ 2007-02-03 14:32

Rząd Polski po raz kolejny podejmuje decyzje dotyczące bezpieczeństwa kraju (tak jak w przypadku wojny w Iraku) nie licząc się z opinią obywateli. Obecnie chce umieścić na terenie Polski wyrzutnie rakiet, mające chronić USA przed atakiem rakietowym.

Czego dotyczy ta propozycja? Jakie mogą być dla Polaków skutki decyzji? Co może zostać przy tej okazji przed nami ukryte? Co możemy zyskać, a co stracić?

Kto potrzebuje tarczy antyrakietowej? Amerykanie. To im tarcza ma zapewnić bezpieczeństwo, a nie Polakom. W przypadku próby ataku na USA, ich przeciwnicy będą chcieli w pierwszym rzędzie zniszczyć systemy chroniące Amerykę przed ata-kiem - mamy więc szansę, że kolejna wojna znowu zacznie się "na Westerplatte". Bezpieczeństwo USA chronić będziemy kosztem własnego. Świadczy to o naiwności albo zdradzie rządzących elit - co byłoby gorsze?

Co oznacza utrata suwerenności?

Umieszczenie baz obcych wojsk, nad którymi Polacy nie będą mieli żadnej kontroli, ogranicza suwerenność naszego kraju. Z doświadczenia wieloletniej "współpracy" z ZSRR wiadomo, że po wprowadzeniu się potężnych gości nie będziemy mieli nic do powiedzenia. Ujawnione ostatnio informacje dotyczące potajemnego rozlokowania w PRL broni nuklearnej przez Sowietów to poważne ostrzeżenie. Nie wolno się łudzić co do prostolinijności władz USA (wystarczy przypomnieć nieprawdziwe opowieści o broni masowego rażenia w Iraku) - obywatele Polski nie będą informowani o rzeczywistym zastosowaniu baz i ewentualnych zmianach, nawet gdyby miała pojawić się tam broń nuklearna. Polacy nie będą mieli prawa kontrolować urządzeń i broni dostarczanej do bazy. Będzie ona więc wyjęta spod polskiego prawa, zresztą nie tylko ona...

W odróżnieniu od innych obcokrajowców również amerykańscy żołnierze obsługujący bazę, w przypadku popełnienia przestępstwa na terenie Polski, nie będą podlegać polskim sądom, ale amerykańskim. Za to obecność wojsk USA w Polsce ograniczy swobodę naszej polityki wewnętrznej i zagranicznej.

Kto powinien decydować o naszym bezpieczeństwie?
Sprawa dotyczy bezpieczeństwa nas wszystkich, więc tylko my wszyscy możemy podjąć tak ryzykowną decyzję. Wycofanie się z niej w przyszłości będzie bardzo trudne i prawdopodobnie jej skutki dotyczyć będą dalszych pokoleń Polaków. Tak ważnej sprawy nie pozostawiajmy politykom. Ich decyzje, dotyczące włączenia się do irackiej awantury, podjęte wbrew opinii większości Polaków, okazał się przecież wielkim błędem. Przyniosła setki tysięcy ofiar wśród mieszkańców Iraku (wielokrotnie więcej niż Saddam, zamordował po pierwszej wojnie w Zatoce, gdy został skutecznie rozbrojony) i nie zrealizowała żadnego z zapowiadanych celów.

Tym razem nie pozwólmy na to, żeby o tak ważnych sprawach decydował rząd czy prezydent cieszący się niewielkim poparciem społeczeństwa. Żądamy więc przeprowadzenia referendum dotyczącego rozmieszczenia w Polsce amerykańskiej tarczy rakietowej. Nasza dotychczasowa bierność i nie zorganizowanie Polaków zachęca władzę do realizowanie planów coraz groźniejszych dla Polski.

Dość tego!!! NIC O NAS BEZ NAS

Więcej informacji o tym już wkrótce na stronie: http://tarcza.org



Komentuj [1]


Formalny 8 godziny dzień roboczy @ 2007-02-01 22:16


Znalazłem na necie:

„Dzień Dobry

Od kilku dni pracuje w nowej firmie ktora stosuje wsrod nowych pracownikow
tryb szkolenia. Polega on na przepracowaniu 2 tygodni w sklepie firmy + 2
tygodni w magazynie dopiero pozniej praca na stanowisku na ktore sie
ubiegam(spec. ds.informatyki). Kierowniczka sklepu w ktorym zaczolem szkolenie
wymusza bym pracowal po 12 godzin argumentujac ze kazdy szkolony pracuje po 12
godzin. Ja mam podpisana umowe na okres probny z 40 godzinnym czasem pracy w
tygodniu. Czy musze dostosowac sie do zalecen kierowniczki? Przeciez szkolenie
musi odbywac sie w godzinach pracy. A placone mam za 40 godzin tygodniowo. Z
gory bardzo Państwu dziękuje za udzielenie odpowiedzi.

Z powazaniem Slawek”



8 godziny dzień pracy – zdobycz ruchu robotniczego, wywalczona w krwawych walkach z państwem i kapitalizmem – staje się jedynie formalną regułą, czymś co ni jak się ma do rzeczywistości. Normą staje się znacznie dłuższy dzień pracy. Czy to w jednej firmie, czy też w dwóch.

Pokazuje to, jak prawa które wywalczył sobie międzynarodowy ruch robotniczy są odbierane, gdy fala rewolucyjna opada, gdy elity nie muszą bać się o swoje przywileje. Wtedy, wszelkie zmiany wywalczone w systemie, są stopniowo odbierane.

znamieny wydaje się komentarz pod tą notką, jednego z gości:

"Pracodawca może wszystko, a pracownik praktycznie może tylko sam się zwolnić.

Przykład:małe miasto w centralnej Polsce-zarobek oficjalny 603 zł. Zarobek

rzeczywisty ok.3000 zł ,czas pracy ok.420 godzin/miesięcznie + dojazdy

(praktycznie życie sprowadza się do pracy i spania). Dodatek nadgodzinowy -

brak.Regulacja czasu pracy - zależna tylko od pracodawcy. Pracujesz, albo jesteś

zwolniony!

DLATEGO KODEKS PRACY UMOWY I INNE PRZEPISY PRACY MOŻNA WYRZUCIĆ NA ŚMIETNIK!!!"


Komentuj [0]


Korporacja Kościół @ 2007-01-28 23:51

kapitał zakładowy:

- ok. 1 mln nieruchomości,

- ok. 3 mln atrakcyjnych działek budowlanych, i in.

- ok. 800 tyś pojazdów mechanicznych - w tym 80% o wartości powyżej
40tyś
PLN/szt.

- własne rozgłośnie radiowe i telewizyjne,

- własne organizacje polityczne,

Roczny dochód netto (nieopodatkowany): ok. 1 miliard PLN

Rodzaj działalności gospodarczej:

- działalność rozrywko - dewocjonalno - polityczna (cykliczne spotkania z

miejscową ludnością zwane “msza św.”),

- usługi dla ludności, organizacja imprez okolicznościowych (zwane
zwyczajowo:
pogrzeby, śluby, chrzty).


Sytuacja socjalna:


- ciągły wzrost zatrudninia,

- doskonały pakiet socjalny,

- umowy o pracę na czas nieokreślony,


- mieszkania zakładowe o podwyższonym standardzie.

Uwagi:
Przedsiębiorstwo mimo pogorszającej się sytuacji gospodarczej kraju
notuje
regularny wzrost rocznego dochodu netto.


Komentuj [6]


  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]